Czarne chmury


Analiza opłacalności produkcji trzody chlewnej nie napawa optymizmem. Przyczyn tej sytuacji jest wiele, ale bezpośrednim zapewne ASF.

Biuro Analiz Makroekonomicznych Sektora Agro Banku BGŻ BNP Paribas wzięło pod lupę opłacalność produkcji trzody chlewnej. W AGRO dwutygodnik z 19 listopada br. analitycy biją na alarm, że jest ona najniższa od lat.

- Pomimo cofnięcia embarga na polską wieprzowinę eksportowaną do USA, producenci trzody chlewnej w Polsce nie mają dużych powodów do optymizmu. Obecna sytuacja wynika z kilku czynników: rosnącego importu mięsa wieprzowego oraz żywych zwierząt, rosnącego pogłowia trzody chlewnej, niskiej dynamiki wzrostu eksportu oraz wysokiego poziomu cen pasz – czytamy na wstępie raportu.

W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy br. import wieprzowiny w ujęciu wolumenowym wzrósł o 8,5 proc. (rok do roku) do 498 tys. t. Import wzrósł głównie z takich krajów jak Belgia (+17,5 proc.) oraz Dania (+ 6,3 proc.). W krajach tych nastąpiła mocna obniżka cen w wyniku ograniczeń w eksporcie na rynki trzecie, w związku z ASF, co przekłada się na zwiększoną sprzedaż wieprzowiny o niższej cenie do krajów UE. Cena za 1 kg zaimportowanego mięsa była o 14,2 proc. niższa rok do roku w przypadku Belgii oraz 12,5 proc. w przypadku Danii.

Przy wzroście eksportu z Polski o 1,6 proc. (rok do roku), deficyt handlowy w omawianym okresie zwiększył się o 23 proc. do 179 tys. t. Import żywych zwierząt ma duży udział we wzroście pogłowia w Polsce. Według danych ministerstwa rolnictwa w omawianym okresie import żywych zwierząt wzrósł o 7,8 proc. Odpowiada za to głównie import z Danii, głównego dostawcy warchlaków, który zwiększył się o 13,9 proc. Import z pozostałych krajów, takich jak Niemcy czy Litwa zmniejszył się.

Rosnące pogłowie zwiększa podaż wieprzowiny na rynku, utrudniając wzrost cen. Bazując na danych GUS, pogłowie trzody chlewnej w czerwcu 2018 r. było o 4,3 proc. wyższe niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Było to głównie wynikiem wzrostu pogłowia warchlaków (+4,8 proc.) oraz tuczników (+10,2 proc.). Pogłowie loch zmniejszyło się o 1,6 proc., przede wszystkim jako efekt redukcji stada w województwach wielkopolskim i lubelskim. Jest to kolejny rok, w którym produkcja trzody chlewnej w coraz większym stopniu opiera się na warchlakach i prosiętach importowanych zza granicy.

Mniejsza dynamika wzrostu liczebności stada podstawowego ma też miejsce w całej UE, gdzie liczba pokrytych loch zmniejszyła się o 2 proc. rok do roku, zaś liczba loch ogółem wzrosła o 0,4 proc. Eksport z Unii Europejskiej nie stanowi przeciwwagi dla rosnącej podaży – w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2018 r. był o zaledwie 0,8 proc. większy niż rok wcześniej. Wzrost eksportu jest hamowany przez spadek wywozu do Chin ( -3,5 proc. rok do roku) oraz do Hong Kongu ( -35,1 proc.), które były motorem rozwoju sprzedaży zagranicznej i poziomu cen w Unii Europejskiej w poprzednich latach.

Według danych MRiRW mieszanki pełnoporcjowe dla trzody chlewnej we wrześniu były droższe o 6,2 proc. w relacji rocznej, zaś ceny żywca były o 16,7 proc. niższe, w wyniku czego stosunek ceny żywca do cen pasz wyniósł 3,73, o 21,6 proc. mniej niż rok wcześniej – jest to najniższa wartość od 2015 r. - Ministerstwo nie opublikowało nowszych danych na temat poziomu cen pasz, należy się jednak spodziewać, że wskaźnik opłacalności produkcji będzie dalej spadać – podsumowują analitycy.


Źródło: www.bgzbnpparibas.pl

Adres

Szewce, ul. Mylna 12
64-320 Buk

Kontakt

tel. +48 61 894 72 22
e-mail: sekretariat@agrotranshandel.pl

Polub nas

Strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies.

Realizacja: TenseAPP!