Produkcja trzody chlewnej w Wielkopolsce zagrożona?


Lato dopiero przed nami, a już mamy kolejne, czwarte ognisko afrykańskiego pomoru świń (ASF) u świń w tym roku.

Główny Lekarz Weterynarii poinformował o wyznaczeniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej 4 w 2020 r. ogniska afrykańskiego pomoru świń (ASF) u świń. Wirusa stwierdzono na podstawie wyników badań z 15 czerwca 2020 r., otrzymanych z krajowego laboratorium referencyjnego ds. ASF, tj. Państwowego Instytutu Weterynaryjnego - Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach.

Ognisko ASF nr 4 w 2020 r. zostało wyznaczone w gospodarstwie, w którym utrzymywano 24 świnie (12 prosiąt, 7 warchlaków, 4 tuczniki, 1 locha), położonym w miejscowości Ratowice, w gminie Lipno, powiat leszczyński, woj. wielkopolskie. Gospodarstwo położone jest na obszarze ochronnym. Jak zawsze w takiej sytuacji ognisko zostało zlikwidowane, a zwierzęta zabite i przekazane do utylizacji.

Według Krajowego Związku Pracodawców - Producentów Trzody Chlewnej pojawienie się drugiego ogniska w Wielkopolsce budzi poważne obawy co do przyszłego rozwoju sytuacji. Jesteśmy przecież dopiero na początku sezonu, w którym liczba ognisk zwykle ASF wzrasta. A w województwie wielkopolskim utrzymywane jest 36 proc. krajowego pogłowia świń. Jest to obszar o największej liczbie świń przypadającej na jednostkę powierzchni. Dla porównania średni wskaźnik zagęszczenia w województwie podlaskim wynosi 16,7 szt./100 ha podczas, gdy w Wielkopolsce jest 8 większy (134,8 szt./100 ha).

- Wirus przedostał się na teren powiatu leszczyńskiego uważanego za zagłębie produkcji wieprzowiny, a każde kolejne ognisko będzie stwarzało poważne konsekwencje dla sąsiadujących gospodarstw utrzymujących świnie - alarmuje Aleksander Dargiewicz z KZP-PTCh.

Jak wirus dostał się do stada świń w miejscowości Ratowice będzie przedmiotem dochodzenia epizootycznego. Co prawda zakażona chlewnia z czwartego ogniska znajduje się w strefie żółtej (buforowej), ale wszystko wskazuje na to, że wirus pochodzi z populacji dzików ze strefy czerwonej, która oddalona jest od ogniska o kilka kilometrów.

- Choroba wymknęła się spod kontroli w populacji dzików. Łączna liczba przypadków u dzików w połowie 2020 roku wynosi już 2656 podczas, gdy w całym roku poprzednim łączna liczba przypadków była mniejsza i wyniosła 2477. Wzrost liczby zakażonych dzików bezpośrednio wynika z rosnącej ich populacji. Poziom reprodukcji dochodzi do 250%, a roczny odstrzał dzików na poziomie 300 tys. sztuk nie wystarcza do zatrzymania choroby. Dziki znalazły znakomite warunki rozwoju żerując na polach kukurydzy, które często graniczą z terenem chlewni, czy w miastach, gdzie żywności również nie brakuje – puentuje Dargiewicz.

Związek uważa, że po wielu latach doświadczeń wiadomo jak można ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa ASF w populacji dzików. Są pozytywne przykłady pochodzące z Czech i Belgii. W Polsce podobne działania próbowano podjąć na zachodzie kraju, ale do tej pory nie widać efektów, które wskazywałyby na poprawę sytuacji. Zainfekowany teren obejmuje już blisko 46 proc. kraju, a ASF w dobie walki z koronawirusem zszedł na drugi plan.

Źródło: www.wetgiw.gov.pl, www.kzp-ptch.pl

Adres

Szewce, ul. Mylna 12
64-320 Buk

Kontakt

tel. +48 61 894 72 22
e-mail: sekretariat@agrotranshandel.pl

Polub nas

Strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies.

Realizacja: TenseAPP!